sobota, 7 września 2013

Niemiecki zakupy z DMu (i nie tylko)

Przed chwilą wróciłam z zakupowego wypadu do Bremen. Oprócz paru outletów udało mi sie odwiedzic również DM i Primark.

W DM kupiłam tyle kosmetyków, że nawet gdyby kwota na rachunku była w złotych to i tak byłoby mi jej wstyd;).

Dla siebie zakupiłam to, co widać poniżej


- lakiery z P2 - jeden piaskowy (060 strict) i jeden zwykły (996 before sunrise)
- Balea Peeling myjący do ciała o zapachu kremowej cytryny
- Balea Lotion do rąk o zapachu borówki
- Alvedre - dwa kremy do mycia twarzy
- Balea - odżywka i maska o zapachu czerwonej pomarańczy
- Alvedre - olejek do twarzy dzika róża
- Balea - żel do mycia ciała o zapachu arbuza i kokosa (pachnie jak pinacolada - to już moje trzecie opakowanie)
- Alvedre - odżywka do włosów z amarantusem

Oprócz tego kupiłam również kilka kosmetyków dla Natii [klik], w prezencie za zrobienie mi nagłówka na blog (na który jeszcze nie mam pomysłu, ale cóż...).


- Balea - maslo do ciała kakaowe
- ten sam lotion z Balei co mój
- Lakier p2 (690 forever)
- Lakier do ust p2 (003 high fashion styling)
- Alvedre - Camouflage

Oprócz tego w primarku udalo mi się dorwac gąbeczkę do makijazu oraz komplet beret + komin w odcieniu czerwonego wina. Byłam przekonana, że uda mi sie dorwać piekną sukienkę za 3 Euro, ale kiedy odstałam swoje 20 minut w kolejce do przymierzalni i chciałam ją ubrać, okazało się, że jest kombinezonem <facepalm>. Potem musiałam odstać jeszcze 10 minut żeby z tej przymierzalni wyjść.



Gabeczka kosztowała 1,50 Euro, a komplet beret + komin - 5,50E. 


16 komentarzy:

  1. Jak ja bym chciała wypróbować kosmetyki Balea.Szkoda że są tak trudno dostępne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham ich zapachy w peelingach, balsamach i żelach! dlatego się cieszę, że jakis dostęp do nich mam. Jak nie Niemcy, to mam Czechy blisko

      Usuń
  2. Baaardzo zazdroszczę! i śliczny kolor kompleciku, ostatnio szukam ubrań w tym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się spodobał. zastanawiałam się czy wybrać ten, czy szary, czy róż, ale zdecydowałam, że ten jest najbardziej "zimowy"

      Usuń
  3. Też bym się wybrała na taki shopping :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze pójdzie to za tydzień wybiorę się drugi raz;)

      Usuń
  4. No ładnie :D też ostatnio byłam w Primarku i poczyniłam zakupy ubraniowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Załuję, że nie poczyniłam trochę większych zakupów, ale finansowo nie byłam przygotowana, bo w ogóle nie miało mnie być w Primarku

      Usuń
  5. Nie pogardziłabym bordowym beretem:)

    Zazdroszczę borówkowego lotionu Balei:) Mój kuzyn nie umiał go namierzyć, w związku z tym nie dane będzie mi zapoznać się z tym kosmetykiem. Chyba że znajdę osobę, która pojedzie ze mną do Czech:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie to pierwszy raz byłam w DM niemieckim osobiście i wybór był o wieeeele większy niż w dmach w innych krajach. W Czechach i na Węgrzech nie znalazłam tego borówkowego lotionu;(

      Usuń
  6. Bardzo fajne zakupy, ale jestem ciekawa masełka kakaowego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, masełko nie dla mnie;)

      Usuń
  7. pierwsze zdjęcie się nie wyświetla. ja w DM'ie też kiedyś poszaleję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, nie wiem dlaczego ci się nie wyświetla, u mnie wszystko jest w porządku;(

      Usuń
  8. Ale super zakupy ;) już nie mogę się doczekać kiedy te cudowności do mnie przylecą :*

    OdpowiedzUsuń
  9. O, te masło mnie zaciekawiło, lubię takie kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń